Rozdział 20 Kara
Dyrektor rzucił się na swoja kopię, powalając ją na ziemię. Postać broniła się zażarcie, kopiąc i uderzając pięściami. Dyrektor cofnął się i gdy jego wróg wstał, zrobił wiatrak nogami. Strzelił do niego z broni. Pojawili się kolejni. Dyrektor strzelił, trafiając w trzech, a dwaj z nich uciekli. Wrócił z powrotem i zauważył Szefową walcząca z drugą ukrywającą się osobą, którą jak przypuszczał, była Samane. Dziewczyny poturlały się na dół po schodach. Dyrektor ruszył za nimi, zbiegając po stopniach. Zobaczył jak się szarpią, a potem Szefowa próbowała wbić Samane igłę w oko. Dziewczyna siłą powstrzymywała szefową, widząc igłę tuż nad swoją źrenicą. Drugą ręką zebrała w dłoni światło w formie ptaka i uderzyła szefową, która krzyknęła z bólu, obrywając w ranę od miecza. Nim Samane zdążyła ją z siebie zrzucić, dyrektor złapał ją z tyłu za ubranie i odrzucił na bok. Saamne podniosła się, usiadła na piętach i patrzyła, jak szefowa trzyma się za bok, powoli się podnos...